Nie mam czasu pracować szybciej

Nie mam czasu pracować szybciej

„Nie mam czasu pracować szybciej”.

To sprzeczne zdanie początkowo może wzbudzić wiele emocji. Ponieważ co to ma oznaczać? Jak można nie mieć czasu, aby zrobić coś szybciej? Przecież szybsza praca to oszczędność czasu, to czysty zysk!

Chociaż z pozoru jest tu dużo fikołków logicznych, to ukryta jest tu pewna prawda o charakterze pracy lekarzy oraz pozostałych pracowników sektora ochrony zdrowia. Cytując wpis @Karolina Tądel “Dane pokazują, że 66% personelu zgłasza brak czasu na podnoszenie kwalifikacji zawodowych i wdrażanie nowych technologii, co stanowi więcej niż średnia światowa (57%). Daje to do myślenia, bo potencjał #tech i #AI bez wystarczającej ilości czasu dla zespołu na przygotowanie i wdrożenie nie da szans powodzenia nawet najlepszym projektom”. 

Lekarze w pracy są tu i teraz. Taki system skutkuje brakiem przestrzeni na wprowadzanie nowości, a możliwość nauczenia się czegoś nowego zmienia się w inwestycję, której koszt ponieść musi zainteresowany i najczęściej zająć się wdrożeniem poza godzinami swojej pracy. Jeśli lekarz ma działać poza godzinami swojej pracy robi to kosztem nie tylko finansowym, lecz także kosztem rodziny czy życia prywatnego. Nagle “nie mam czasu, żeby szybciej pracować” nabiera więcej sensu, bo wymaga dodatkowego poświęcenia ponad “wymagany program” i ponad możliwości wynikające z systemu ich pracy. 

Czy jest coś, co można z tym zrobić? Zmienić system, ale to łatwo powiedzieć. Chyba na tym etapie jedynie możemy uzbroić się w cierpliwość i wzajemną wyrozumiałość, chociaż to jeszcze łatwiej powiedzieć. Potrzebna jest ogromna reformacja, ale nie o tym jest ten wpis. Niemniej wnioski zostawiam Wam.